Biuro Tłumaczeń
Jakiś czas temu, otwierając swoją pocztę elektroniczną, zauważyłem wiadomość o nic mi nie mówiącym tytule wakacje 2010. Moje zdziwienie było tym większe, że nadawcą tej wiadomości nie był nikt z moich znajomych. Pomyślałem, że ktoś po prostu się pomylił i omyłkowo wysłał mi propozycje wakacji. Jak się okazało po otwarciu załącznika, był tam oferta biura podróży. Katalog turystyczny był zatytułowany biuro tłumaczeń 2010 i dotyczył kolejnego lata. Oczywiście pomyślałem, że nie ma sensu się nad tym zastanawiać, bowiem przecież teraz jest zima i do kolejnego urlopu jeszcze daleko. Jednak zmieniłem zdanie kiedy zobaczyłem ceny zawarte w katalogu wakacje 2010.